Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Skip to content →

KONG Puppy, czyli najważniejsza rzecz w wyprawce dla szczeniaka

Dla kogo?

Dla właścicieli młodziutkich szczeniąt i małych piesków.


Zalety:

  • łatwe wypełnianie
  • mocny
  • bezpieczny

Wady:

  • zajmuje psa na bardzo krótko
  • ciężko doczyścić
  • za mały dla wielu psów
  • równie dobrze można od razu kupić dorosłą wersję

Szczegóły

Kong u nas pojawić się musiał. To wiedziałam od samego początku. Ileż to ja się nie naczytałam o zaletach tej zabawki! Męczy psa, zajmuje na wiele godzin, chroni dom przed zniszczeniem…

No, jasne.

Kong Puppy to fajna sprawa, ale większość tego z pierwszego akapitu możecie między bajki włożyć. Pies początkowo zupełnie się Kongiem nie interesował, ale kiedy już zrozumiał, o co chodzi, nauczył się wybebeszać go w pół minuty. Duża w tym zasługa tego jak zbudowana jest wersja Puppy – jest dosyć miękka, jej otwory są duże, a to wszystko sprzyja wydłubywaniu „treści”. Jednocześnie jednak sprawia, że zabawkę nadziewa się łatwiej od „dorosłej” wersji.

Mam też wrażenie, że śliczne, błękitne Puppy jest bardziej karbowane w środku od zwykłego czerwonego Konga. Z całą pewnością trudniej mi się je myło i to pomimo większych otworów. Niemniej jednak to lateks, więc nawet tygodnie zaniedbań można nadrobić solidnym namoczeniem i wyszorowaniem.

Asioka, chociaż ma szczęki krokodyla, nie dał temu słodkiemu, miękkiemu maleństwu rady. I to naprawdę duży plus, bo na wszystkie inne gumowe i lateksowe zabawki poza Kongiem, kulą-smakulą oraz twardą jak vibranium kością ma zupełny zakaz, spowodowany uciążliwym odgryzaniem nawet najtwardszych, sterczących elementów. Także w moim odczuciu Kong Puppy jest zabawką bezpieczną, z którą psa bez obaw zostawiam sam na sam. Musiałam go jednakże wymienić na wersję czerwoną, bo… Asioka próbował go połknąć, kiedy już urósł wystarczająco. Także na pewno ta wersja nie nadaje się dla psów dorosłych innych niż miniaturowe i małe ani w moim odczuciu dla szczeniąt ras olbrzymich, które mogłyby spróbować wziąć ją „na raz”.

Ostateczna ocena zależy od tego, za ile to cudo znajdziecie, bo Kong Puppy jest rzeczą fajną, ale… w gruncie rzeczy niepotrzebną. Psu można równie dobrze kupić dorosłego Konga, najwyżej nie wygrzebie wszystkiego i trzeba mu będzie z tym trochę pomóc. Żadna tragedia. Także jeżeli robicie zakupy w stacjonarnym sklepie, gdzie wszystko z napisem Kong kosztuje od pięciu dych w górę, to sobie odpuśćcie, o ile wasz psiak nie jest bardzo mały. W innym przypadku, za rozsądną cenę, POLECAM.

Published in chodsky pes

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *